6 maja 1945 r., niedziela To był niezwykle spokojny poranek. Spokojny, jak na Festung Breslau. Gdzieś w oddali słychać było tylko pojedyncze wystrzały i nieliczne detonacje. Słońce powoli wspinało się wyżej i oświetlało coraz mocniej morze ruin, którym teraz był Breslau. Zewsząd czuć było smród spalenizny, odór rozkładających się ciał, gęsty, czarny dym drażnił oczy [...]
Więcej...