W nocy nad Wrocław i cały Dolny Śląsk napłynęły masy zimnego powietrza i przyniosły raczej rzadko spotykane w maju zjawisko atmosferyczne: opady śniegu. Temperatura spadła do 3-4 st. choć odczuwalna temperatura to 0 st. Celsjusza. Matka Natura zafundowała nam niezwykłe zakończenie tego długiego majowego weekendu… Zamiast grilla można lepić bałwana. Od jutra ma być cieplej. Poniżej parę zdjęć z majowego ataku zimy we Wrocławiu. Trzymajcie się ciepło.
Uważajcie na przystanku Arkady (kierunek Krzyki) – jest tam niezła kałuża i może zdarzyć się nieprzyjemna kąpiel:
–
Relacje z ataku zimy we Wrocławiu są już na YouTube.com
„Uważajcie na przystanku” – powinno być raczej „Kierowcy, uważajcie na przystanku” albo „Uważajcie na kierowców przy przystanku”. Bo to bezczelność – taka jazda.
Biały „osad” na zieloniutkich drzewach robił dziś na mnie ciekawe wrażenie.
masakra! Plany grillowe Dolnoślązaków legły w… śniegu!
A w górach sporo śniegu… Za kilka dni spłynie wszystko na raz… Przeleci i zaleje znów okolice?
Oj, bez takiej histerii
„Uważajcie na przystanku” – powinno być raczej „Kierowcy, uważajcie na przystanku” albo „Uważajcie na kierowców przy przystanku”. Bo to bezczelność – taka jazda.
Biały „osad” na zieloniutkich drzewach robił dziś na mnie ciekawe wrażenie.
Ciekawe jak w tym roku będzie z aurą w maju